Przepraszamy, że tak późno :) Tym razem zdradzę Wam, że o nagrodę biły się dwa komentarze ;) Niestety, dwóch zestawów nagród nie mięliśmy, więc ostatecznie paczka od Cenegi, zawierająca Sacred II i King’s Bounty, powędruje do… Bartka, który przypomniał nam czasy pierwzsego Diablo, dzieląc się wrażeniami z turnieju rozgrywanego w tej wspaniałej grze :) Gratulujemy!
Wysilek intelektualny byl! :) trzeba bylo liczyc punkty przeciwnikow, zeby sie przekonac jak nam poszlo :)
zasady gry byly nastepujace:
1. w kazdej grze braly udzial 4 osoby (w sumie chyba bylo 5 grup, czyli razem 20 osob - i znowu intelektualny wysilek :)
2. mozna bylo wybrac dowolna klase postaci, zaczynalo sie od 0 poziomu postaci
3. liczyly sie punkty odswiadczenia zdobyte przez zawodnikow. do nich byly dolicznae punkty za zdobyte uszy, za kazde ucho 2000 punktow.
4. z tego co pamietam byly 2 polfinaly i potem final (zasady te same)
5. swojej nagrody nie pamietam (chyba jakis pad), ale moj kolega, ktory zajal piersze miejsce, mogl wybrac sobie dowolna gre z oferty sklepu Palladyn, ktory organizowal turniej - wybral Ecstatica 2 :)
ciekawostki:
1. wiekszosc grala luczniczka
2. wiekszosc skupila sie na zabijaniu potworow, ale byl jeden gosc, ktory zaczail sie przy wejsciu na pierwszy poziom i tam zabijal caly czas tego samego gracza :) zdobyl 11 uszow (po konsultacji z mama polonistka, padlo na wyraz “uszow” :)
na turnieju quake’a (czesci drugiej) tez bylem :) ale juz w roli kibica. kolega ze szkolnej lawy bral w nim udzial. po drugim tanim winie, byl juz taki rozgrzany, ze doszedl do polfinalu :) tam gral z gosciem, ktory wygral caly turniej, ale ich polfinal wszyscy okreslili tak naprawde finalem, gdyz wynik byl 10:9, a w prawdziwym finale 10:1 :)
good old times. jeszcze troche i bede mogl mowic: “dzis sam jestem dziadkiem” :)
