Konkurs Opowiadań #4 - początek Diablo III według Ceada

Dziś dzień konkursów :) Tak jakoś wyszło, że w ostatnich dniach były problemy komunikacyjno-blogowe z naszej strony, więc dziś nadrabiamy ;) Dziś ukażą się dwa ostatnie opowiadania do konkursu (pierwsze poniżej, głosowanie od jutra) i wyniki konkursu komentarzy.

Nad podcastem pracujemy ;) A teraz zapraszamy do czytania opowiadania Ceada:

Oto, powiadam wam, nadchodzi czas pożogi i nienawiści. Czas Wojny, Czas Kary i Czas Cierpienia. Spłynie Sanktuarium krwią bohaterów, kiedy upadnie Anioł Niszczyciel by się z Piekłem związać. Przyjdzie czas, gdy dzień nocą się stanie…

Ciemno jak w rzyci, a to już dawno po świtaniu – wymruczał kapitan, stojąc wsparty o palisadę wznoszącą się wokół Tristram. Odbudowane zaledwie miasto znów przypominało obóz warowny, upstrzone namiotami bohaterów.

Wszystko wokół spowijał gryzący oczy, czarny dym unoszący się nad zgliszczami. Ciężkie, duszące powietrze wypełniała cisza, przetykana krzykiem kruków.

Ptactwo czuje śmierć, myślał kapitan. Już niedługo… jeszcze dziś wszystko się zacznie.

Bohaterowie i żołnierze stali już w gotowości. Wszystkie serca zwolniły w oczekiwaniu na mordercze starcie. Starcie z potęgą czającą się za wzgórzem, potęgą budzącą lęk. Czyste zło spoglądające na miasto, szykujące mu ostateczną zagładę…

I sięgnie żelazną ręką sługa Piekieł, aby odebrać, co utracone. Przelana zostanie krew naiwnych, którzy staną mu na drodze…

Huk, jaki nastąpił, ogłuszał i zwalał z nóg. Błysk płomieni oślepiał, zalewając obrońców morderczym gorącem. Płonący wojownicy rzucali się na ziemię, próbując ugasić pancerze.

- Do bramy! – wrzask dowódcy z trudem przebijał się ponad zgiełk. – Utrzymać bramę!

Salwa wroga z dziecinną łatwością przewracała palisadę. Kawałki drewna wirowały w powietrzu, śmiertelnie raniąc bohaterów i ich wierzchowce.

- Co z tarczą?! – darł się dowódca – Gdzie są czarodzieje?! Dlaczego nie chronią nas przed tymi pociskami?

- Ochrona padła – wydyszał prędko młody posłaniec – Czarodzieje twierdzą, że coś z obozu wroga wysysa ich moc. Nie są w stanie się temu przeciwstawić. Wielu zginęło, próbując.

Dowódca zaklął szpetnie, zaciskając pięści na rękojeści miecza.

- Przygotować szarżę. Ruszamy, nie jesteśmy tu już bezpieczni. Czas upuścić krwi tym kreaturom – krzyknął do zebranych najbliżej – Poślemy demony z powrotem w ognie Piekieł! Krwi!

- Krwi!!! – podchwyciły gromko gardła obrońców, wznosząc w górę oręż. W powietrzu zakotłowało się od mieczy, berdyszów, cepów. Błysnęły groźnie halabardy i postawione na sztorc kosy.

Obrońcy Tristram szli w pole, aby walczyć. Aby zabić. Pierwsza wyrwała się konnica. Dwie wrogie jazdy zderzyły się wśród grzmotu pancerzy i kwiku wierzchowców. Gęsta krew zbryzgała lśniące zbroje ludzi i nagie, zrogowaciałe torsy demonów. Z początku ludzie głęboko wbili się w szeregi Piekieł, szybko jednak ugrzęźli pośród morza kreatur, zaciekle napierających z dziką determinacją.

Chóralne okrzyki zamieniły się we wrzaski. Szczęk oręża mieszał się z rżeniem koni. Demony systematycznie i z nienawiścią mordowały obrońców Tristram.

Wtem niebo rozjaśniły błyskawice. Armia Piekieł cofnęła się przed mocą żywiołów, kiedy w ostatnim zrywie na pole walki wkroczyli czarodzieje, przeciwstawiając się złowrogiej mocy najeźdźcy. Niebo i ziemia zadrżały od wyzwolonej potęgi, siły ludzi słabły mimo to w przerażającym tempie.

Błyskawice, zamieć, ogień szalejący w szeregach demonów. Wszystko po to, by na miejscu jednego zabitego potwora pojawiało się dwóch kolejnych. Armia Piekieł zdawała się nie mieć granic.

Potężna, dumna postać spoglądała ze wzgórza na walczących. Zdławieni po ostatnim, bohaterskim zrywie ludzie cofali się w panice do miasta. Bitwa powoli zamieniała się w rzeź. Szalejące żywioły pustoszyły okolice Tristram, wyrwawszy się spod kontroli.

Nikły uśmiech pojawił się na bladych, wąskich ustach. Delikatny wiatr majestatycznie trącał skrzydła wspartego na głowicy miecza archanioła.

- Panie – potężnie zbudowany demon zgiął się w ukłonie – Cofają się. Lada chwila wkraczamy do miasta.

- Dobrze – głos postaci był chłodny, przebrzmiewał wolno niczym trącona stal – Pamiętaj, nie bierzemy jeńców. Wyrżnąć wszystkich. Do Katedry… - zapatrzył się na odległy budynek, trudno widoczny w gęstym dymie spowijającym miasto. – Do Katedry wejdę sam.

Demon skłonił się przed dowódcą i wycofał w pośpiechu. Tyrael, wsparty o miecz, ponownie uśmiechnął się do własnych myśli.

Nadszedł czas, by obudzić Pierwotne Zło…

Runie równowaga światów, upadną Granice. Zbudzą się wieczni bogowie w Niebiosach. I zstąpią, a gniew ich morderczy w popiół świat oblecze. Na niebo spoglądajcie, tam znaki znajdziecie…

A cóż to?! – strwożone głosy obrońców Tristram do granic przepełniał strach. Na czarnym od dymów niebie połyskiwała pędząca kometa, z każdą chwilą wyraźnie zbliżająca się w kierunku miasta.

Resztki broniących się bohaterów z trwogą w sercach śledziło, jak ognisty pocisk zmierza w ich stronę. Strach przełamał ostatnie bariery, ludzie zaczęli rozbiegać się w popłochu. Do miasta z tryumfalnym okrzykiem wdarły się demony. Jednak i ta chwila tryumfu nie trwała długo. Euforia zgasła na widok zbliżającej się śmierci.

Tyrael zrozumiał. Jego piękną twarz wykrzywił grymas złości.

- Anioły – wyszeptał, a jego głos ociekał nienawiścią.

Potężny wstrząs powalił oba wojska. Błysk, jaki temu towarzyszył, oślepiał wojowników i demony. Świat zatrzyma się na chwilę, wszystko spowił nieprzenikniony pył…

Woja to będzie okrutna, powiadam wam. Wojna sroga, jakiej świat nie znał wcześniej. Jeszcze długo po niej palić się będą zgliszcza, pienić się będzie morze krwi…

Szczątki budynków i zwały ziemi opadały jeszcze przez kilka uderzeń serca po uderzeniu. Kometa zamieniła połowę Tristram w gigantyczny lej. Na jego skraju, chroniona przez starożytne moce, niewzruszona wznosiła się Katedra.

Potężny archanioł stał przez chwilę pośród zniszczonego miasta, po czym ruszył w kierunku Katedry. Kroki Imperiusa ponownie wstrząsnęły Sanktuarium.


10 komentarze/y do wpisu “Konkurs Opowiadań #4 - początek Diablo III według Ceada”

  1. 4Avatars  seraf:

    Brak mi pomysłu ja zacząć..tak szczerze.
    Bo jak czytałem to opowiadanie,to po pierwsze
    -poczułem nutkę zazdrości
    później zaś:
    -nutkę wstydu , za to że opowiadanie to figuruje zaraz nad moim, a porostu to jest wybitne napisane.Motyw Tyraela stojącego na wzgórzu niewiadomo dlaczego dowodzącego demonami,wzbudził pewien rodzaj lęku(pewien^^),i takie palącej ciekawość DLACZEGO??
    Czułem się jakby to opowiadanie było umieszczone na głównej stronie Blizza;D
    Ogółem opowiadanie wymiata, nie jest proste ani także rozbudowane nadmiernie, bo widać że ma trafić do wszystkich osób obeznanych w temacie, nie tylko tych..hmm wybitnych które rozumieją metafizyczne przesłanie wybujałych opisów.
    daje 9/10 za to że uchyliłeś tylko rąbka fabuły Diablo III według Ciebie.

  2. 4Avatars Trupiec:

    Niezłe.
    W zasadzie tak niezłe, że aż bardzo fajne.
    Konkretne, trochę rozstrzelone jeśli chodzi o jakąś spójną narracje, ale to w zasadzie nie rzuca się w oczy.
    Znaczy, mnie się rzuca bo też biorę udział i zwyczajnie muszę się czepiać, bo jest źle, bo jest konkurencyjnie, bo w ogóle masarka.
    Tak czy siak, napisane z pomysłem i to jest to.
    Nie wiem czy nie nad interpretuje, ale po prostu widać że pojechałeś bezkompromisowo, po swojemu.
    Nie zlepiasz całego kompendium wiedzy o Diablo w jakąś czerstwą (czyt. “zaskakującą”) sielankę tylko zwyczajnie piszesz.
    I to dobrze piszesz.
    Nie żadne 9/10 tylko 10/10 bo podobało mi się, a jak mi się podobało to nie widzę sensu obniżania oceny z zasady. I nie za to, że łaskawie pozwoliłeś nam coś twojego przeczytać, tylko za to że po prostu dobrze się to-to czytało.

    PS. No dobrze. Tak trochę bardziej subiektywnie:
    -1/10, za to że jesteś mi konkurencją. Nie ma zmiłuj.

  3. 4Avatars  seraf:

    Parapapa J lovin’ it(motyw z reklamy mcDonald’s)
    Zagrałem komuś po najniższej nucie;D
    Napisałem że dałem 9/10 ponieważ jak na moje mogło być pociągnięte dalej.
    @Trupiec:
    A to że jest ono lepsze od mojego “czerstwego” zlepka i twojego diabłowego “Nad Niemnem” to fakt i tyle.Bo przerost formy nad treścią nie jest nigdzie dobry, a mój brak “porównań homeryckich” nie szuka poklasku.
    I wcale nie obniżyłem oceny za hmm konkurencje;p
    W głosowaniu Caed ma maxa u mnie (i zapewne nie tylko).Bo to ma być rozpoczęcie gry akcji a nie epopei czeskiej.I tyle w tej kwestii.A motyw przepowiedni …tak jak w cinematic trailerze opowieść Leah - ahh miód!!!
    Tutaj już nie piszę komentarzy bo nie chce zepsuć Caed’owi oceny za czyjeś zranione ambicje.
    Cead trzymam kciuki;)Powodzenia!!!

  4. 4Avatars Trupiec:

    Wyluzuj szeryfie.
    Mamy już po południu, zegar dobija powoli do trzeciej, a ja nawet nie zamierzałem do nikogo strzelać.
    Nie wiem jak było z tym u Ciebie, ale raczej mnie nie trafiłeś więc nie bawmy się w mroczne i tajemnicze “przykro mi że Ciebie zraniłem, ale tak to jest między nami mężczyznami”.
    No ale, masz racje.
    To nie nasz wątek, nie ma co wylewać na siebie żółci xP.

  5. 4Avatars tarranth:

    Mam wrażenie, że kolega seraf przybył dzisiaj z pełnym kociołkiem wspomnianej żółci na całe szczęście złośliwości wychodzą mu tak samo jak opowiadania :>

    Ok, teraz przepraszam autora za tą malutką prywatę na wstępie i powiem co i jak z mojej *wybitnej* strony. Nota bene krytyka jest krytyką a nie słodzeniem na blogasku więc nie odbierajcie moich komentarzy osobiście bo nie mówię o autorach ale o ich *dziełach* - sorry to też musiałem dodać bo widzę, że wyrastam tu na antychrysta WTF ;]

    —————————

    Technicznie - nie będę już oceniał technikaliów bo to się mija z celem, widać kiedy ktoś użyje worda albo ma ff3, choć tutaj znalazłem kilka błędów :P
    Językowo - prosty język, nie przeładowany upiększaczami bo nie jest to tutaj potrzebne. Świetne budowanie klimatu i mam na myśli Świetne przez duże *Ś* :) Tu miałem pewne momenty, w których widziałem sceny rodem z filmu więc bardzo obrazowe jak dla mnie.
    Fabularnie - prawie jak Holywood, ale tutaj to akurat na miejscu :D Nie będę tu na siłę rozwijał bo jest ok i tyle.

    Ogólnie jest zajefajnie, wczułem się i na pewno zapamiętam… choć nie dłużej niż inne Holywoodzkie produkcje ;] Daje tyle co Trupcowi chociaż to dwie różne bajki.

    9/10

  6. 4Avatars  Cead:

    Witam;) dziękuję za komentarze będące wyrazem Waszych opinii, więc szczere.
    Błędy oczywiście są, przyznaję, moje niedopatrzenie. Jednak proszę zrozumieć;) pisane szybko aby uchwycić obraz, który w tamtej chwili jak film przewijał mi się w głowie.
    Cóż, nie uznaję tutaj pojęcia “konkurencja”, gdyż ja zwyczajnie podszedłem do konkursu opowiadań jak do dobrej zabawy. Każdy pomysł jest inny, oryginalny. Teraz pozostaje nam czekać na opinie innych, wyrażone głosowaniem.
    Pozdrawiam ;)

  7. 4Avatars  seraf:

    Aj miałem się nie odzywać,ale..
    Po pierwsze:
    -w żaden sposób nie uraziłem Trupca a Ciebie tym bardziej, więc nie wiem po co zaczynasz trol…kłótnie??wstęp twojego komentarza był niepotrzebny.
    po drugie:kiedyś Parabola prosił Cie o publikacje własnego opowiadania, a twoje wypowiedzi formujesz tak jakbyś miał czarny pas w kategorii sztuka pióra.-krytyka krytyka ale są granice.
    Nakręcasz się sztucznie opowiadaniem Trupca które fakt faktem, jest genialne dopracowanie ale WTF?-gdzie ten płomyk??w starych poskręcanych aniołach??Tu tego nie ma,jest zdrada walka płomień,płomień,płomień….Nie mam nic do was ale ja formułuje moje wypowiedzi tak aby nikogo nie obrażać a ty wręcz przeciwnie.Trupiec zrozumiał w lot o co mi chodziło, spasował, dżentelmeńsko i z nutką dobrego żartu.Jak masz jakieś obiekcje to pisz
    serafin28@o2.pl bo nie chce tutaj przez twoje internetowe alert ego robić anty reklamę Cead’owi.

  8. 4Avatars tarranth:

    O żadnej antyreklamie nie ma mowy - to opowiadanie broni się samo. Po ponownym przeczytaniu umocniłem się na stanowisku, że mógłby to być scenariusz do intra dla D3.

    po drugie:kiedyś Parabola prosił Cie o publikacje własnego opowiadania

    Podał maila i na maila dostał EOT

    a twoje wypowiedzi formujesz tak jakbyś miał czarny pas w kategorii sztuka pióra.-krytyka krytyka ale są granice.

    Piszę co mi się nie podoba i gdzie widzę błędy - moim zdaniem - komentarze to miejsce na własną opinię, której nikt nie musi ani czytać ani brać pod uwagę.

    No widzisz *to* nie jest moje internetowe alter ego, dyskusje w realu prowadzę w ten sam sposób - nie odczuwam żadnej potrzeby kreowania sobie jakiegoś e-wizerunku. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy musi mnie lubić lub być przeze mnie lubiany i nie wymagam od ludzi by zmienili swoje zdanie bo *mi się ono nie podoba*. Chcesz mnie uważać za trolla to sobie uważaj - twój prywatny interes.

  9. 4Avatars  seraf:

    I znów nadinterpretacja.
    Troll to osoba która ciągle szuka zaczepki,takie bardziej dokuczliwe dziecko neo.Tobie mi czy komukolwiek zdarzają się takie wpadki w wypowiedziach.Przecież czy każda twoja wypowiedź kogokolwiek obraża, albo jest w jakimś stopniu dokuczliwa??-nie, i o to chodzi.
    Trupiec troszkę z ironią i napięciem zareagował na miedzy-wierszową krytykę,lecz wiedział że nie jest złośliwa ale po prostu wynika z mojej obiektywnej (albo subiektywnej jak kto woli bo jako uczestnik konkursu mogę być stronny nie odczuwając tego.) oceny.I Kiedy dyskusja się urywa,wpadasz i zarzucasz mi złośliwość.A nie miałem takiego zamiaru,tak jak Ty wyrażałem opinie.I zadaj sobie pytanie, która z wypowiedzi jest bardziej złośliwa??I nigdy nie czepiałem się twojej osoby tylko twojej (jednej)wypowiedzi, lub jej formy.

    Przez monitor ręki na zgodę nie wyciągnę, ale no cóż mniej więcej tym komentarzem chciałem osiągnąć podobny efekt ^^

    BTW kiedy gdzie i jak oddajemy głosy??

  10. 4Avatars WTF? Where is That Fire! » Konkurs opowiadań - WYNIKI!:

    [...] Konkurs Opowiadań #4 - początek Diablo III według Ceada [...]

Komentuj!