Bestiariusz#1 - Khazra
Pierwszy mój post i już z grubej rury :) Od dnia dzisiejszego będziemy Wam prezentować w pełni przetłumaczone na nasz ojczysty język opisy potworów, które mają pojawić się w Diablo III. Zapewne wielu z Was ta informacja ucieszy, gdyż angielska wersja posiada wiele trudnych sformułowań, które mogą wprowadzić w zakłopotanie niejednego znawcę tego języka. Zapraszam serdecznie!

Z zapisków Abd al-Hazir’a. Khazra (potocznie znany jako człowiek-kozioł) był uznawany za naturalną rasę bytującą na naszym świecie, spokrewnioną z plemieniem Lacuni - “człowiekiem-panterą” - które osiedla się na obszarach pustynnych i górzystych. Jednak odkryłem, iż było to bardzo dalekie od prawdy. Historia rasy Khazra jest o wiele bardziej skomplikowana i niepokojąca niż ktokolwiek wcześniej mógłby sobie to wyobrazić.
Nawiązując do starożytnych zapisów, które udało mi się odczytać, Khazra niegdyś byli ludźmi - a konkretniej, częścią rasy umbaru, która zamieszkiwała tereny gęstej dżungli Torajan w Teganzi we wschodniej części kontynentu. Z jakiegoś powodu, w przeszłości pięć klanów, które później były powszechnie znane jako Khazra, rozwijały się z różną szybkością, w efekcie czego podzieliły się na osobne społeczeństwa. Ich życie było oparte na spokoju ducha, a wrodzone instynkty na gromadzenie zdobyczy podczas polowań przemieniło się na tworzenie farm i uprawę roli. Ten właśnie styl życia dramatycznie się zmienił gdy napotkali na swej drodze ród Vizjerei. Stało się to około 2000 lat temu (jeżeli oczywiście moje przypuszczenia są trafne).
Była to największa wojna klanów Magów, gdzie nawet potężne Vizjerei ukazało ostre oznaki nacisku wywołaną poprzez przewlekłą walkę. Frakcja Vizjerei rozwijała w swych szeregach armię, która składała się z pozyskanych ofiar, które następnie były przemieniane w demony. W efekcie spokojne klany Umbaru znakomicie zaspokajały potrzeby magów. Nie jest dokładnie powiedziane w jaki sposób owe klany starły się z Vizjerei, lecz po wielu dekadach, niektóre bractwa Khazra zaczęły się przemieniać ze spokojnego ludu w maszyny do zabijania pod dowództwem Vizjerei. Z pewnością właśnie to było efektem widocznej, bolesnej przemiany ich braci w dzikie potwory przypominające człekokształtne kozły.
Mimo, iż w oczach Vizjerei stanowili bardzo prymitywną rasę, klany Umbaru posiadały w swych szeregach potężnych magów, którzy perfekcyjnie orientowali się w terenie oraz cechowali się olbrzymim okrucieństwem.
Takie czasy nie mogły jednak trwać wiecznie. Gdy mijały kolejne dekady, dzikie działania wojenne całkowicie wykruszyły umysły i kulturę Umbaru. Klany zaczęły stosować wszelkie środki, aby przewyższać swoje umiejętności ponad odwiecznych wrogów. W efekcie, stał się to dla nich jedyny sens życia.
Dokładna historia klanu po tych zajściach była niejasna, lecz stwierdziłem, że z jakiegoś powodu w ciągu następnych 200 lat, klan Umbaru starał się użyć sił Vizjerei przeciwko im samym. W tym celu, aktywnie dążyli do schwytania maga, który potrafił przemienić istotę ludzką w człowieka-kozła. Chcieli nie tylko przejąć kontrolę nad pobratymcami, którzy zostali przetransformowani w człekokształtne kozły, ale na dodatek sami dążyli do tego, aby przekształcić się w takie kreatury, i następnie z wielkim impetem wyczyścić krainę Teganze z sił Vizjerei.
Jak się okazało ich strategia zadziałała, lecz mimo wszystko sami musieli ponieść pewne konsekwencje. Okazało się, że po transformacji w bestie, zostali też automatycznie zniewoleni przez demona Zagraal’a (pisząc te słowa nie potwierdzam, ani też nie zaprzeczam teorii z “Płonącego Piekła” dotyczącej terminu “demon”; używam go tutaj w jego oryginalnym brzmieniu, do opisania stworzenia o nieprzyjaznym i odpychającym pochodzeniu). Było wiadome, że taki obrót spraw przyniesie konsekwencje, mianowicie musieli być wierni swojemu panu do końca życia w zamian za swoją przeklętą moc. Z biegiem czasu klan przemienił się w bandę wściekłych morderców, która napadała na wioski i przejeżdżające karawany, aby zaspokoić rządzę krwi, a zarazem zdobyć ofiary dla swojego demonicznego pana. To właśnie wtedy zostali oni powszechnie znani jako Khazra, co w wolnym tłumaczeniu z języka umbaru oznacza “demony” lub “diabły”.
Po wielu latach bezlitosnego terroru, ich byli pobratymcy, umbaru z niższej Tegenzy, postanowili wysłać swoich świętych szamanów-wojowników, aby wytępić Khazra. Szamani wręcz promieniowali niezwykłą mocą nie pochodzącą zdecydowanie z tego świata, więc wybijanie kolejnych kreatur szło im gładko. Po wielu stoczonych walkach dotarli do samego Zagraala. Tą bitwę bez wątpienia można uznać za legendarną, wiele krwi i żyć upłynęło, zanim dzielni wojownicy zdołali pokonać demona.
Mimo to, Khazra nadal kontynuowali walkę z rasą ludzką, lecz bez czerpania demonicznej mocy od swojego pana byli o wiele bardziej słabi niż przedtem. Mimo tego, że około 20 lat temu ponownie się odrodzili, furia która w nich emanowała nie była już taka sama jak wcześniej. Z czasem stawali się coraz wolniejsi, a ich chęć na atakowanie ludzi stopniowo się zmniejszała, to właśnie takie istoty znamy obecnie.
Dopisek : Podczas mych badań nad szalenie zmiennym, dzikim życiem, które prowadzą łowcy przygód, dowiedziałem się, że Khazra odzyskali pewną część swojej utraconej niegdyś siły i ponownie atakują naszą rasę. W tym momencie jednak nie są to informacje potwierdzone przez rzetelne źródła.

















July 1st, 2008, 1:01 pm
ciekawe! czekam na kolejne czesci bestiariusza :)
July 1st, 2008, 1:07 pm
Masz to jak w banku, pojawią się szybciej niż możesz sobie to wyobrazić ;)
July 1st, 2008, 2:35 pm
Jeżeli chodzi o tłumaczenia, to staramy się stawiać na jakość, a nie na szybkość i ilość :) Nie tłumaczymy wszystkiego dosłownie słowo w słowo - staramy się wyłapać kontekst i znaczenie niektórych - stylizowanych na pradawny język - zwrotów :)
July 10th, 2008, 11:47 pm
WItam!
Szacun za tłumaczenia, ale bądźcie konsekwentni w tym co robicie. Khazara, khazra czy khazar ??
July 11th, 2008, 1:14 am
Non stop przestawiały mi się literki ;) Khazra.