Bestiariusz #4 - Drzewce
Z zapisków Abd al-Hazir’a. Coś pięknego, spacerowanie przez dzicz Tristram gdzie znajdują się urodzajne pola, kryształowe rzeki oraz to powietrze… powietrze, które wydaje się być nasycone strachem napływającym z innego świata gdy tylko dotrzesz do rybackiej wioski Wortham. Moje zapiski na temat dziwacznej, niesamowitej, a nawet niebezpiecznej fauny i flory, doprowadziły mnie do tego miejsca. Przepełniała mnie nadzieja odnalezienia jakiegoś przewodnika, który mógłby mnie bezpiecznie przeprowadzić aż do Gnijących Lasów i z powrotem. Fascynowały mnie te… potwory, zwane drzewcami.

Czym są te drzewce, zapytacie? Czy to po prostu chodząca roślina - leśny upiór - czy też jest to coś zupełnie innego? Czy “to coś” posiada duszę? Właśnie między innymi z powodu takich pytań znalazłem się tutaj. Szukałem na ten temat odpowiedzi. Był słoneczny dzień, nareszcie dotarłem do Wortham, która, nie wiadomo dlaczego, przemieniła się w ciemne i ponure miejsce. Po drodze napotkałem kilka osób zamieszkujących to miasto, lecz nie byli oni chętni na udzielanie odpowiedzi.
Gdy już zbadałem to opustoszałe miasto, niemożliwym było nie zauważyć, iż most, przez który miałem się przedostać do Gnijących Lasów został zniszczony i jego naprawa trwałaby wieki. Próbowałem dowiedzieć się kto i dlaczego to zrobił. Zwróciłem uwagę, że Wortham zamieszkuje jedynie starcy, za wyjątkiem jednej przepięknej i młodej kobiety, której ojciec starał się ze wszystkich sił, abym się do niej nie zbliżał. Początkowo w moich oczach prezentował się jako osoba niemiła, lecz stał się on bardzo przyjacielski, gdy tylko go przekonałem, że nie interesuje mnie jego pociecha. Przedstawił się jako Pablo DeSoto, i na moje szczęście posiadał encyklopedyczną wiedzę dotyczącą magii, i znał odpowiedzi na moje pytania.
Według niego, nazwa “Gnijący Las” swoje źródło wzięła stąd, że wszystko co znajduje się w jego obrębie po prostu przesiąka złem: podobno nawet ziemia wchłonęła jakiegoś człowieka. Kiedy dalej zaczął opowiadać o różnych dziwnych rzeczach, szczególną uwagę poświęcił drzewcom. Określił je jako podłe, mityczne stworzenia z innej krainy, które utrzymują się przy życiu jedynie dzięki wysysaniu życia z ludzi i zwierząt. Swoim wyglądem przypominają drzewa, tylko po to, aby zwabić bliżej siebie zdobycz, aby móc ją wchłonąć i zarazem napełniać się mrocznymi mocami. Potwory te mają bardzo niezgrabny chód, a co poniektóre wydzielają z siebie nie do wytrzymania smród, który paraliżuje swe ofiary. Mistrz DeSoto jest przekonany co do pochodzenia drzewców, a także tego, że Gnijące Lasy to sprawa nekromantów, którym zarzuca się odpowiedzialność za taką masywną ilość zła zalewającą nasz świat. Dodał też z przekonaniem, że “ta cała afera z Diablo”, jak to określił, jest winą właśnie tych osobników.

Niezależnie, czy to prawda, czy nie, mogę stwierdzić fakt, iż miałem niesamowite szczęście, że nie znalazłem żadnego przewodnika, który byłby zdolny mnie oprowadzić po Gnijącym Lesie. Wszystkie te historie stanowczo zniechęciły mnie do dalszych badań na ten temat. Zostawiam to odważnym śmiałkom, którzy zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, postanowią przekroczyć granice tej przeklętej ziemi.

















July 14th, 2008, 8:08 pm
0 wpisów? Pfff :P
July 14th, 2008, 9:49 pm
Szczena im opadła =]
July 14th, 2008, 9:58 pm
Żądam podwyżki :P
July 17th, 2008, 8:03 am
hehe ,( a ja żądam DIABLO III) oni by lepiej wyglądali jak by płonęli takim lekkim ogniem
August 3rd, 2008, 9:37 pm
one powinny wygladać jak zwykłe zgniłe drzewa, a gdy sie do nich zblirzyć - ni z tąd ni z owąd wyłaża korzenie , zaczynają sie jarać na zielono i dopiero zaczynają iśc,
takie chodzące odrazu?! … hmmmm…
October 22nd, 2008, 11:21 pm
NIE będą chodzić od razu, spójrz na gameplay’a, tam wysuwają swe korzenie z ziemi ;)